Elektro-rockowy Dick4Dick i grający ambitnego, lekkiego rocka Pawilon
to zespoły znane na trójmiejskiej scenie. Choć grają od kilku lat i
mają oddaną grupę fanów, dotychczas nie udało im się trafić ze swoją
muzyką do większej grupy odbiorców. Nagrany własnym sumptem album
Dick4Dick nie doczekał się szerszej dystrybucji, a muzycy z Pawilonu
nie mogą znaleźć wydawcy dla swojego materiału. Główny powód tych
problemów jest w obu przypadkach ten sam - brak funduszy.
Szansą na zmianę tej sytuacji może okazać się niedawno powstały serwis
muzyczny MegaTotal.pl, gdzie oba zespoły promują swoje dokonania. Jest
to polski odpowiednik holenderskiego serwisu Sellaband.com. Pomysł
zadziwia swoją prostotą: artysta zakłada profil, gdzie umieszcza swoje
utwory i ustala kwotę, którą pragnie uzbierać - czy to na wydanie
płyty, czy przygotowanie materiału. Reszta to już rola fanów.
Piosenkę można przesłuchać, ale zdecydowanie lepiej jest ją za
niewielką kwotę (większość mp3 kosztuje tylko jeden grosz) kupić.
Nabywając utwór, użytkownik staje się automatycznie inwestorem i razem
z artystą zarabia na dalszej sprzedaży jego muzyki. Im więcej się
zainwestuje, tym zyski są wyższe.
- Gdy zarejestrowałem się na MegaTotal.pl, przez pierwsze kilka dni
tylko kupowałem. Nie patrzyłem na zespół, inwestowałem po prostu w to,
co mi się podobało - opowiada jeden z najaktywniejszych inwestorów,
Marcin Śpionek. - Szybko się okazało, że wcale nie muszę doładowywać
mojego konta - przy kolejnych zakupach obracałem gotówką, którą
zarobiłem na udziałach.
MegaTotal.pl to jednak przede wszystkim nie szansa na zarobek, ale
wciąż rozwijająca się społeczność wielbicieli niezależnej muzyki.
Zespoły, które tu się promują to w większości młode grupy, których nie
stać na samodzielne wydanie płyty. Zdarzają się też formacje o
ugruntowanej pozycji na alternatywnej scenie, takie jak Pawilon, czy
Dick4Dick. Ze względu na niszowość granej muzyki mają niewielkie
szanse, aby konkurować z radiowym mainstreamem i tym samym w sposób
tradycyjny zarabiać na swojej twórczości.
- Zebrane pieniądze chcemy przeznaczyć na profesjonalny remastering
naszego materiału. Nie ukrywam jednak, że MegaTotal przede wszystkim
traktujemy jako kolejny po MySpace, czy YouTube sposób na internetową
reklamę naszego zespołu - mówi jeden z muzyków Dick4Dick, Bobby Dick. -
Raz nawet udało nam się osiągnąć tam status najlepszego zespołu
tygodnia. Najważniejsza jest jednak sama idea całego przedsięwzięcia.
Jest to szansa na stworzenie realnych możliwości na wydawanie muzyki
bez udziału dużych wytwórni płytowych.
W dzisiejszej rzeczywistości, gdy większość słuchaczy ściąga muzykę z
internetu, a na płytach artyści w Polsce niewiele zarabiają,
dystrybucja i promocja muzyki poprzez portale typu MegaTotal.pl zdaje
się być powoli jedynym rozwiązaniem.
- Doceniam to, że są ludzie, którzy zamiast ściągnąć piracko nasze
utwory, wolą za nie te kilka groszy zapłacić. To naprawdę cieszy - mówi
Sebastian Rymanowski z Pawilonu. - Powoli cała muzyka z płytowych
stojaków i tak przenosi się na twarde dyski. Nie sądzę jednak, żeby
płyty tak po prostu zniknęły. Jeśli uda się nam osiągnąć cel na
MegaTotal, Pawilon dla swoich najwierniejszych udziałowców na pewno
przygotuje jakiś albumowy bonus - obiecuje muzyk.
- Dobrze jest mieć świadomość, że pomaga się komuś w realizowaniu jego
muzycznych projektów. Na tym właśnie powinna polegać rola prawdziwego
fana - podkreśla Marcin Śpionek.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto