Serwisy promujące artystów bez płyty biją obecnie rekordy popularności.
Szczególnie mocno zaktywizowali się krakowscy muzycy. Wniosek? - Macie
u siebie po prostu dobre zespoły - twierdzą pomysłodawcy pierwszego
takiego, i jak na razie jedynego, polskiego serwisu Megatotal.
I ty możesz zostać inwestorem
Zasada jest prosta - na stronie www.megatotal.pl wykonawcy za darmo
promują swoją muzykę, a jednocześnie zachowują nad nią pełną kontrolę.
Przy okazji wspólnie z fanami zbierają fundusze na wydanie własnego
albumu. Ci ostatni mają okazję do odkrycia nowych muzycznych talentów,
a jednocześnie mogą zostać ich inwestorami.
- Chcieliśmy stworzyć platformę z jednej strony dla fanów muzyki, a z
drugiej dla artystów - opowiada Jacek Łukasiewicz z serwisu Megatotal.
- Ci pierwsi mają praktycznie nieograniczony dostęp do nigdy jeszcze
niewydanej muzyki, a ci drudzy do promocji swojej twórczości.
Megatotal ma zbliżony mechanizm działania do głośnego już dzisiaj
zagranicznego serwisu Sellaband. Można na nim kupić plik muzyczny z
utworem artysty nawet za jeden grosz i pobrać w formacie MP3 bez
żadnych zabezpieczeń. Tym samym internauci stają się inwestorami
artysty. Co to oznacza? - Że w przyszłości będzie można zarabiać razem
ze swoim wykonawcą na dalszej sprzedaży jego utworów zarówno w
serwisie, jak i na płycie - opowiada Łukasiewicz.
Raczej kombinują
Rejestrują się wszyscy - od kompletnych amatorów po artystów, którzy
już pierwsze koncerty i nagrania mają za sobą, ale wciąż daleko im do
profesjonalizmu. Z jednej strony swój profil na serwisie Megatotal ma
kultowy już dzisiaj zespół Dick4Dick, a z drugiej szerzej nieznane w
Polsce - przynajmniej na razie - trio Mikirurka z Krakowa.
- Prędzej chcielibyśmy wydać płytę samemu, własnymi kanałami niż przez
jakąś wytwórnię - opowiada gitarzysta Wujek Drut z Mikirurki. - Omijamy
sklepy, bo kto dzisiaj jeszcze chodzi do sklepów muzycznych? Wolimy
raczej kombinować w sieci.
I trzeba przyznać, że wychodzi im to całkiem nieĽle. Spośród blisko 200
zarejestrowanych artystów znajdują się w pierwszej dziesiątce i wciąż
dzielnie pną się do góry. Nie są jedyni - oprócz nich w serwisie
Megatotal zarejestrowały się jeszcze takie krakowskie kapele, jak Eric
Roberts & The Pussy Lovers czy polsko-amerykański zespół Eluktrick,
zaś na Sellabandzie - Graftmann czy The New Century Classic.
Łukasiewicz: - Jak już któraś z tych formacji zbierze ustaloną przez
siebie na serwisie Megatotal sumę pieniędzy, robimy przetarg i pomagamy
jej w nagraniu płyty. Zespół ma wolną rękę, niczego nie narzucamy -
dodaje. Sam projekt ma jeszcze dodatkową i bardzo ważną zaletę: walczy
z piractwem. - Zależy nam na zbudowaniu wśród internautów nawyku
płacenia za pliki muzyczne w sieci.
Polski rynek leży
Wykonawcy i fani muzyki zgadzają się co do jednego - polski rynek
muzyczny wymaga reanimacji. Ceny płyt wciąż znajdują się poza zasięgiem
przeciętnego konsumenta, a nawet jeśli już trafią się jakieś tańsze
perełki, to z reguły kosztem długich poszukiwań.
- Polski rynek muzyczny leży i chyba jedynym sensownym kanałem promocji
jest dzisiaj internet - przyznaje Tchecky Limo, gitarzysta Eluktrick. -
Im dłużej przyglądamy się branży, tym bardziej dochodzimy do wniosku,
że dzisiaj o promocję należy zadbać samemu. I najlepszym do tego
narzędziem jest internet.
Jeżeli chcecie zainwestować w krakowskie kapele, szukajcie na stronach:
www.megatotal.pl i
www.sellaband.com.