Czterech opojów apokalipsy przypadkiem zebranych z ulicy na początku 2009 roku postanowiło ponapierdalać trochę ku chwale Rogatego. Dzikie ryki wokalisty w połączeniu z bulgotem basu, ostrymi niczym żyleta gitarami i perkusją działającą jak AK47 tworzą muzykę stworzoną do mocnego napierdalania. Dziękuję, kłaniam się nisko /m/
|